Zachód Słońca jest żelaznym punktem pobytu nad morzem. I nikomu nie przeszkadza, że obrazek jest kiczowaty: od profesora po pucybuta – wszyscy zachwycają się czerwoną łuną rozświetlającą niebo i morze. Tu również nie mogło zabraknąć takiego widoczku.

(1987, fot. J. Hnatowski)