Na rynku tłok. A flagi, sądząc po letniej pogodzie, wywieszone pewnie z okazji 22 lipca.

Rynek Starego Miasta
(1986, fot. T. Sumiński)
Na rynku tłok. A flagi, sądząc po letniej pogodzie, wywieszone pewnie z okazji 22 lipca.

Rynek Starego Miasta
(1986, fot. T. Sumiński)
Zielone światło nadaje nierzeczywistego wyglądu zimowemu krajobrazowi. A może to filtr? No właśnie takie pytanie zadałem jeszcze na Bloksie i otrzymałem kilak rzeczowych odpowiedzi. Najsłuszniejsza od fotografa_fx: Zielony zafarb (światło) na zdjęciu to istotnie efekt reakcji materiału światłoczułego na światło lamp rtęciowych lub ewentualnie rtęciowo – żarowych powszechnie stosowanych w latach 70-tych. Swoją drogą kadr jest dość „kontrowersyjny”. Gdyby początkujący adept fotografii coś takiego popełnił, gdzie krzaki na pierwszym planie zajmują 1/3 kadru, to bym się nie dziwił, ale w przypadku zawodowego fotografa to jest to opad szczęki. (…) Zielony zafarb na zdjęciu związany jest z silnymi liniami widma w zakresie zieleni w świetle emitowanym przez lamy rtęciowe i rtęciowo – żarowe oraz być może z źle dobranym filtrem korygującym lub jego brakiem (filtry te były trudno dostępne i do tego drogie a ich działanie nie zawsze przynosiło pożądany efekt).

Pijalnia
(1977, fot. J. Tymiński – CAF)
Taki obrazek pewnie na współczesnej widokówce się nie pojawi, ale pamiętam, że gdy byłem bardzo mały tak w połowie lat 70-tych, „nowe bloki” bardzo mi się podobały.

Nowa Huta
Osiedle Szklane Domy
Ze zbiorów WKW_WIOSNA2 – aukcja
(1961)
Jakie odjechane rzeźby. I to na zwykłym osiedlu, a nie w jakimś miejscu reprezentacyjnym, przez które przewala się fala turystów.

Osiedle przy ul. Kunickiego
Ze zbiorów PocztówkaNet – aukcja
(1980)
Kolejna „parkowa” notka. Tym razem wydawnictwo nie oszczędzało na informacjach dotyczących Parku.

Słowiński Park Narodowy – jeden z największych obiektów ochrony przyrody w Polsce (powierzchnia ok. 18068 ha). Osobliwością na skalę europejską jest piaszczysta mierzeja o pustynnym krajobrazie odcinająca od Bałtyku jeziora Gardno i Łebsko. Wędrujące wydmy odsłaniają martwe drzewa – pozostałości lasów nadmorskich. Istnieje to ogromna różnorodność flory i fauny (ok. 200 gatunków ptactwa)
(1984, fot. J. Tymiński – KAW)
Jednak człowiek uczy się przez całe życie. W opisie pocztówki pojawiły się „ozy” – nie miałem pojęcia co to takiego. Dopiero Wikipedia powiedziała mi, że to pozostałości po lodowcu.

Jezioro Dymaczewskie. Jezioro Góreckie. Las grabowy nad Jeziorem Góreckim. Ozy zwane Szwedzkimi Górami.
(1977, fot. P. Krassowski)
Żeby nie odbiegać od tematu motoryzacji, dziś reklamówka/zdjęcie/pocztówka przedstawiająca Autosan H9. Z opisu (jednak to bardziej reklamówka niż pocztówka, choć przy typowych prospektach, wygląda wyjątkowo biednie) dowiemy się kto jest producentem, a kto eksporterem.

Exporter:
POL-MOT, Warszawa, Stalingradzka 23, POLAND
Maker:
Sanocka Fabryka Autobusów
Sanok
POLAND
(lata 70-te)
Kartka co prawda bardzo zniszczona, ale zdecydowałem się ją zamieścić, ze względu na przegląd starodawnych samochodów. Czytelnicy bloga od razu zaczęli „śledztwo” jakież to samochody tu widzimy. Wyniki słabe jedynie anonimowy gość stwierdził: Samochód za ogórkiem jest bardzo niewyraźny, ale można strzelić, że to moskwicz 412.

Fragment ulicy Bohaterów Westerplatte
(1969, fot. P. Krassowski)

Samochody w powiększeniu
Dzisiejsza widokówka nie przewidziałaby pewnie „zaburzania” głównego tematu obiektami pobocznymi. Tu na pierwszym planie widzimy krzaki i ogrodzenie jakiegoś obiektu sportowego. Jak na nudną pocztówkę przystało.

Uzdrowisko od 1836 r. położone na Kujawach w dolinie Wisły.
Tężnia solankowa (zespół drewnianych tężni solankowych z at 1827-1859 proj. Jakub Graff, bud. Karol Knake).
(1989, fot. L. Surowiec – KAW)
Kosmos Kosmosem, ale bardziej od budynku ciekawi mnie, co też mówią do siebie ludzie widoczni w prawym dolnym rogu widokówki. Pomysłów było kilka. Według erzwara: „słuchaj… przepraszam… nie wiedziałem, że zostałem ojcem… tak długo byłem w Kosmosie.” Osobiście byłem za: „Tak pamiętam jak nam było fajnie rok temu, ale nie spodziewałem się, że w tym roku będzie nas trójka…” A vna84 sugerowała, że geszefty jakieś załatwiają!

Hotel „Kosmos”
(1989, fot. S. Jabłońska)
Na upały dobre są fontanny. Takie współczesne, kiedy woda sika wprost na bruk i można sobie między strumieniami wody pochodzić, mocząc sobie to i owo. Choć akurat te które widziałem, miały gdzieś tabliczkę z zakazem „korzystania”. Te z widokówki nie za bardzo nadają się do ochłody.

Fragment parku zdrojowego
(1972, fot. P. Krassowski)