Kiedy człowiek budzi się ze snu

No właśnie. Wiosna coraz bliżej i pora się obudzić. Powrót do cyfrowego życia jest ciężki. Zapomniane hasło bloga (nie ma to jak wymienić komputer, na którym WordPress jest stale zalogowany). Miejmy nadzieję, że słomiany zapał nie minie za szybko i przekształci się w coś trwalszego.

Serdecznie pozdrawiam – zurlopu znów nadaje 🙂

Przenosiny z BLOXa

Blox się zamyka. Działałem tam (czasami z dużymi przerwami) od roku 2007, opublikowałem ok 830 notek. Na odchodnym Blox podarował narzędzie w postaci pliku XML, dzięki któremu przenosiny na WordPressa miały być bezbolesne. Dało się zaimportować czterysta parę wpisów. Niecała połowa. Jeśli starczy mi wolnego czasu „doimportuję” ręcznie brakujące ponad 400 wpisów. Na razie rozglądam się na nowym miejscu.

Trochę szkoda przenosin, bo Google dość dobrze indeksowały Bloxa, ale i tak „zmarnowałem” je przez wyjątkową niesystematyczność. Po jednej z takich dłuuuugich przerw wróciłem na łono cyberprzestrzeni. I już, już było całkiem dobrze, kiedy okazało się, że Agora zwija kolejny interes. Samo życie. Kiedyś już opuszczałem Polbox, potem Republikę.pl, więc się nie dziwię. Ale wszedłem do nowej rzeki. Ultra-nowoczesny WordPress w wersji darmowej wygląda gorzej od siermiężnego Bloxa. Takie życie 🙂

Mam nadzieję, że zostanę tu na dłużej.

Sen zimowy sie kończy

Witam wszystkich po dłuuugiej, zimowej przerwie. Niestety z różnych przyczyn blog zamarł. Mam nadzieję, że będzie zdecydowanie lepiej – od jutra zaczynam, tym bardziej, że wiosna coraz bliżej i pora przebudzić się z zimowego snu.

Dzięki za ciepłe głosy wsparcia 🙂

Sto tysięcy

No to licznik przeskoczył pierwsze sto tysięcy wejść. Potrzeba było na to niecałe trzy lata. Pora na następną setkę…

Przepraszamy, za chwilę dalszy ciąg programu

Zapuściłem nieco bloga, ale wiąże się to ze zmianami demograficznymi w mojej rodzinie (na plus). Jak łatwo się domyśleć, brakuje czasu nawet na to żeby się podrapać, a co to dopiero myśleć o jakichś regularnych wpisach. Ale w ramach możliwości obiecuję poprawę i wprowadzam nową kategorię: extrasy, czyli kartki inaczej.

Po roku

Minął rok od czasu, kiedy zacząłem prezentować tutaj (nie całkiem stare) widokówki. Mam nadzieję, że starczy mi zbiorów i zapału na następne lata. Czego sobie i wam, drodzy internauci, życzę…

Na początek…

…witam wszystkich i przesyłam pozdrowienia z urlopu. Prawdę powiedziawszy przyszła moda na widokówki z lat 70 i 80-tych, więc pomysł na ten blog nie był bynajmniej zbyt oryginalny. Na szczęście nie zawsze to co modne jest niedobre, dlatego z niejaką przyjemnością zaprezentuję kawałki swojego skromnego zbioru (gdzie mi tam do gigantów sprzedających po kilkaset pocztówek na Allegro). Mimo wszystko mam nadzieję, że się spodoba.

Jakoś co parę dni, w ramach posiadanych zasobów, będę prezetował jakis widoczek. Zachęcam do oglądania.