Pojezierze Olsztyńskie

Mazurskie leniwe życie urlopowe.

Ośrodek wypoczynkowy nad jeziorem Dadaj. Czapla siwa (Ardea cinerea L.). Przystań kajakowa w wędkowanie na jeziorze Pluszne.
(1985, fot. Andrzejczyk, R. Czerwiński, L. Surowiec)

Pojezierze Mazurskie

Jakież smutne jest życie kolonisty.

Kochani Rodzice!
Nudno tutaj. Pogoda brzydka, zimno. Dzisiaj się trochę poprawiła. Zaraz będzie konkurs rysowniczy może zajmę dobre miejsce. Kochani napiszcie do nas. Jak u was i co się zmieniło? Już muszę iść więc kończę i całuję mocno.
Jacek. Pa!

Jezioro Śniardwy pocztówka

Jezioro Śniardwy
(1971, fot. A. Stelmach)

Pojezierze Mazurskie

Historia najnowsza nie tylko dziś stanowi ciężki orzech do zgryzienia. I potrafi doprowadzić do nieporozumień nawet na łonie rodziny.

Kochani Rodzice!!
W tamtej pocztówce podałem zły adres. Po prostu dlatego, że pokręciło mi się z tym Staliningradem. Piszcie bo wasze milczenie źle oddziałowywuje na mnie. Chciałbym być z wami ponieważ smutno mi się tu robi. Zaraz napiszę znów.
(podpis)
Adres: Grunwaldzka 84 a reszta tak jak poprzednio.

Mazury Bełdany widokówka

Jezioro Bełdany
(1971, fot. A. Stelmach)

Mazury

Kartka nadana w Giżycku, ale mogłaby pochodzić z wielu malowniczych, mazurskich jezior.

Mazury widokówka

Jezioro Mazurskie – Zachód słońca
(1961, fot. H. Hermanowicz)

Pojezierze Mazurskie

Niech nie zwiedzie nas spokojny widoczek, z drugiej strony kartki przeczytamy wiadomość:

Miłe i gorące pozdrowienia dla drogiej Danusi z poligonu przesyła zawsze pamiętający
Bogdan
9.08.69 Brodnica

Mazury Kisajno pocztówka

Na jeziorze Kisajno
(1969, fot. A. Stelmach)

Jeziora Ciechanowskie

Tabliczka nad jeziorem to chyba o rezerwacie przyrody.

Jeziora Chrzanowskie pocztówka

Czarny Bryńsk rezerwat

Ośrodki wypoczynkowe nad jeziorami Lidzbarskim, Wielkim i Kiełpińskim. Jezioro Czarny Brańsk.
(1987, fot. A. Johann i A. Zborski, J. Woźniak)

Pojezierze Mazurskie

Zwykle przy prezentowaniu pocztówek z portali aukcyjnych, koncentruję się na miejskich klimatach. Dziś odmiana – kolorowe wspomnienie z Mazur.

Wycie_auu skomentował: To były te czasy, gdy na Nidzkim w południe bywało kilka żagli na „patelni”, dało się dopłynąć do Jaśkowa nie spotkawszy nikogo od Zamordej. Nigdy potem nie spotkałem takiej ciszy na Mazurach. Odpowiedziałem: To musiały być bardzo dawne czasy. Kiedy pięć lat temu temu spędzałem na Mazurach urlop byłem zaskoczony dużą gęstością „zaturystycznienia” – wszędzie jachty albo kajaki.

Jezioro Nidzkie

Przystań żeglarska stanicy wodnej PTTK nad Jeziorem Nidzkim
ze zbiorów borowa1945aukcja
(1971, A. Stelmach)

Pojezierze Olsztyńskie

Kartka z jednostki – zostały niecałe dwa lata.
Serdeczne pozdrowienia z Braniewa przesyła
(podpis)
Nie jest najgorzej, sam wiesz jak to jest bo byłeś. Przysięga chyba w pierwszą niedzielę czerwca (napiszę). Pozdrów swoją dziołchę.

Pojezierze Olsztyńskie

Na jeziorze Ukiel. Zatoka Miła jeziora Ukiel. Wędkowanie na jeziorze Maróz. Przystań żeglarska nad jeziorem Kalwa.
(1983, fot. T. Andrzejczak, Z. Grabowiecki, W. Łapiński)

Mazury

Mazury

Mazury
(lata 80-te)

Każdy urlop kiedyś się kończy. Mój też zmierzał ku końcowi i w przedzień długiej, sobotniej drogi oddałem się urokom wczasów agroturystycznych: czyli zabijałem złowione przez moją rodzinę ryby i pluskałem się w miejscowym jeziorku. A na zakończenie relacji przedstawiam współczesną kartkę pocztową firmowaną przez projekt Przyroda MOBI wspomagający organizowanie turystyki w północno-wschodniej Polsce.

Mazury agroturystyka

Mazury
(2007, http://www.przyroda.mobi)

Krutynia

Krutynia spływ kajakowy

Krutyń, spływ kajakowy
(2008, wyrób własny)

W czwartek pora na spływ Krutynią. Rzeką tą odbywają się spływy kajakowe, których trasa sięga powyżej 100 kilomentów. Jako typowy mieszczuch zamiast surwiwalowej przygody w deszczu i słońcu, wybrałem leniwą przejażdżkę łodzią po rzece. Rodzinna atrakcja okazała się jeszcze jednym rejsem wycieczkowym tyle że w mniejszym gronie. Pamiętając spływy z lat młodości odczułem wyraźny niedosyt. Smętne oglądanie częściowo już zurbanizowanych brzegów rzeki nie dało tyle emocji co walka wodnym żywiołem przy pomocy własnych rąk i wioseł. A przecież wystarczyło wypożyczyć kajak, zapakować się niego (jak to zrobili turyści na widokówce poniżej) i na kilka dni ruszyć z własnym namiotem. Tylko że wtedy narzekałbym pewnie na deszcz i niewygodną karimatę 🙂

Krutynia spływ

Spływ kajakowy na Krutyni
(lata 60-te)