Blog zawiera pocztówki z niedawnych lat drugiej połowy XX wieku. Realny socjalizm razem z propagandą sukcesu, rodzący się kapitalizm a z drugiej strony nutka nostalgii.
Za oknem plucha. Śnieg, nawet jak spadnie, to zaraz stopnieje. Dni niby coraz dłuższe, ale raptem o kilka minut, więc świat zasadniczo opanowany jest przez ciemność. Pocieszmy się więc słonecznym widoczkiem znad jeziora.
Widok od strony Jeziora Mikołajskiego
(1975, fot. A. Stelmach)
Siedem dni urlopu spowodowało, że na blogu nie pojawiały się nowe
wpisy. Ale teraz, by wynagrodzić nieobecność, dorzucę nieco obrazków i
zgodnie z nazwą bloga zaprezentuję gdzie to bywałem.
Ano wyjechałem na Mazury, by jak na prawdziwego letnika przystało
pluskać się w jeziorkach, udawać że łowi się ryby i zwiedzać okolicę.
Równo tydzień temu odwiedziłem Mikołajki – nie żeby od razu pływać łódką
– jako mieszczuchowi wystarczyło połazić po nabrzeżu, zajrzeć na Rynek i
przepłynąć rejsem wycieczkowym po Śniardwach.
Widok od strony Jeziora Mikołajskiego. (1975)
Dla zilustrowania relacji zamieszczam wiekową widokówkę i aktualne
zdjęcie. To że prezentuję własne fotografie nie oznacza, że jestem nie
wiadomo jakim tam fotografem – należę do tej rzeszy ludzi, którym do
zrobienia zdjęcia wystarczy wiedza „gdzie nacisnąć”.
Fontanna w Rynku (2008, wyrób własny)
No to jeszcze dla porządku opis zmian, jakie miały miejsce pomiędzy czasem, gdy powstawały oba powyższe widoczki – według Wycia_auu: Ech… rozdzierająca serce nostalgia. Na wieży ciśnień nie było jeszcze ani masztu radiowego (1980, zdemontowany 1993), ani anten Centertela (1995). Zdjęcie zrobione z gruntowej wtedy uliczki Spacerowej przy ośrodku FWP między Wagabundą a zejściem z ulicy Leśnej. Po lewej stronie poza kadrem był ośrodek PTTK na wyspie, później zdewastowany, potem znowu odbudowany. Centrum Mikołajek poza kadrem. Na środku kadru po drugiej stronie jeziora ośrodek IMGW.