Dziś na zakładowym budynku nie ma ani napisu (tym bardziej, że imienia Dzierżyńskiego) ani efektownego bluszczu.

Dom Kultury. Fragment miasta. Zakłady Azotowe im. Feliksa Dzierżyńskiego
(1986, fot. J. Makarewicz – KAW)
Dziś na zakładowym budynku nie ma ani napisu (tym bardziej, że imienia Dzierżyńskiego) ani efektownego bluszczu.

Dom Kultury. Fragment miasta. Zakłady Azotowe im. Feliksa Dzierżyńskiego
(1986, fot. J. Makarewicz – KAW)
No i co można powiedzieć o takiej pocztówce? Widok na ośrodek przywodzi na myśl stawy rybne. W lewym dolnym rogu kawałek dachu. Obrazki niespotykane w dzisiejszym przemyśle widokówkowym.

Ośrodek wypoczynkowy na Górze Marcina
(1980, fot. A. Szymański – KAW)
Kawałek codziennego życia. W tle „Przezorny Zawsze Ubezpieczony”. Ravsos zwrócił uwagę na inny aspekt uwieczniony na zdjęciu: Znaki drogowe widoczne na pocztówce (a z pewnością ich większość), sądząc po ich rozmiarach to znaki podświetlane własnym światłem. Znak był odpowiednio grubszy by mieściły się w nim 2-3 żarówki (zapewne 25 watowe) z wewnętrznym odbłyśnikiem oraz matowo ekranem na którym transparentnie naniesiony był znak. Pamięta ktoś jeszcze takie wynalazki? A jeśli nie pamięta to potrafi sobie wyobrazić miasta nocą z takimi samoistnie świecącymi znakami? musiało to wyglądać… urokliwie.

Fragment ulicy Krakowskiej
(1978, fot. J. Makarewicz)
Jak będziesz duża, też będziesz miała takie „dzwony” jak mamusia.

Zaułek staromiejski
(1976, fot. S. Jabłońska)