Blog zawiera pocztówki z niedawnych lat drugiej połowy XX wieku. Realny socjalizm razem z propagandą sukcesu, rodzący się kapitalizm a z drugiej strony nutka nostalgii.
Zgodnie z zasadami RODO korespondencja została poddana procesowi animizacji, ale szczęśliwie nie zubożyło to uroczego wierszyka.
Kto Cię poznał i pokochał, ten pocztówkę Tobie śle. Może kiedyś Ci się przyśni w Twym najcudniejszym śnie. (podpis) P.S. (imię) jeśli masz ochotę to odpisz na adres: (adres)
Poniższa korespondencja zadziwia. To opis porządnego kawałka prawdziwego życia. Niestety dysponuję jedynie połową przekazu – druga połowa została pewnie uwieczniona na innej wrocławskiej pocztówce. Swoją drogą, ciekawe o jakie „odrabianie” chodzi i z czym związany był pobyt autora (pochodził z Krosna, a wyjechał do Wrocławia)?
Drogi Jacku To jest dalszy ciąg listu. Pierwszą część dostanie Baranek. W akademiku niesamowity burdel. Odchodzi niesamowite (brzydki wyraz). Mieszkamy po trzech w pokojach. Duże ilości pluskiew. Nasz zakład pracy znajduje się koło szpitala dla wariatów i odwykowców. Odstawiają numery, towarzystwo doborowe. Wstajemy o 6:00, a chodzimy spać o różnych porach. Od jutra odrabiam plan z ostatniego tygodnia. Może jeszcze przyjadę. Żegnam, pozdrowienia Jędrek
Czasami postscriptum jest większe do głównego tekstu:
Pozdrowienia z gór zasyłają (podpis) P.S. Podróż mieliśmy wspaniałą. Co do pogody, to jak na drugi dzień pobytu nie ma na co narzekać. Dzieci czują się bardzo dobrze. Bardzo się im tutaj podoba. Byliśmy już na małej wycieczce w Kudowie i szlakiem w górach. Kłopotliwe jest trochę to, że stołówka, świetlica, klub znajdują się każde w innym budynku i w pewnych odległościach od siebie. Łączę pozdrowienia dla dzieci, męża i brata.
Jak na małych zdjęciach nie widać szczegółów, to można zajrzeć na większe: Duszniki i Polanica. Już raz na tym blogu były 🙂
Szczeliniec Wielki, najwyższy (919 m npm) szczyt Gór Stołowych – widok od strony wschodniej. Kudowa Zdrój – Sanatorium „Zameczek” Duszniki Zdrój – Uzdrowiskowy Dom Kultury im. Fryderyka Chopina Polanica Zdrój – Sanatorium I (1975, fot. J. Jastrzębski i A. Kaczkowski, P. Krassowski, M. Raczkowski, J. Tymiński)
Temat obrazka ten sam co we wczorajszym wpisie. Za to mały cytat z drugiej strony widokówki. Pewnie to młody lekarz (stażysta ?) pisze do rodziców, albo innych krewnych (bo z odbiorcami kartki jest po imieniu). Podany adres to dziś Dom Nauki Centrum Medycznego Kształcenia Podyplomowego, a wtedy (według autora korespondencji) Dom Lekarza.
Kochani! Omal nie zacząłem: Kochane pieniążki przyślijcie mi… itd. Ale jak przystało na przyzwoitego faceta ze stolicy najpierw serdeczne pozdrowienia i ucałowania rączek dla Pań, a później wrażenia. Leosiu! Jest dobrze, oby tak dalej. Do lata 1964 mógłbym tak siedzieć. Wydaje mi się, że mi źle już w życiu nie będzie… Pieniądze przyślij. Mój adres: W-wa Schroegera 82 pokój 157 (Dom Lekarza). Bodzia niech będzie uprzejma płacić tylko opłatę stałą za światło. Gaz jest opłacany. Serdecznie was pozdrawiam i całuję. (podpis)
Kochani Rodzice! Nudno tutaj. Pogoda brzydka, zimno. Dzisiaj się trochę poprawiła. Zaraz będzie konkurs rysowniczy może zajmę dobre miejsce. Kochani napiszcie do nas. Jak u was i co się zmieniło? Już muszę iść więc kończę i całuję mocno. Jacek. Pa!
Stęskniony mąż przesyła meldunek. Żeby żonie nie było przykro, okazuje się, że pogoda nie jest ładna.
Wiązankę serdecznych pozdrowień z nad morza zasyła kochający Mąż Jan P.S. Kochanie pogoda u nas popsuła się, całe szczęście że już niedługo wracamy. Całuję – stęskniony mąż.
Widok z latarni morskiej
(1971, fot. A. Stelmach)
Tym razem rzadko pojawiające się lata 90-te. Poniżej kartka-reklamówka wczasów ze zdrowym żywieniem, prawdopodobnie chodzi o odchudzanie, bo nadawczyni napisała:
Ściskam i całuję wasza „chuda” córeczka (podpis)
Żeby było ciekawiej pomimo dekady działającego kapitalizmu jakość nie powala i przywodzi na myśl typowe kartki późnego PRLu.
Historia najnowsza nie tylko dziś stanowi ciężki orzech do
zgryzienia. I potrafi doprowadzić do nieporozumień nawet na łonie
rodziny.
Kochani Rodzice!! W tamtej pocztówce podałem zły
adres. Po prostu dlatego, że pokręciło mi się z tym Staliningradem.
Piszcie bo wasze milczenie źle oddziałowywuje na mnie. Chciałbym być z
wami ponieważ smutno mi się tu robi. Zaraz napiszę znów. (podpis) Adres: Grunwaldzka 84 a reszta tak jak poprzednio.
Luteczku Ostatnio jestem w Sopotach, pogoda w cycuś,
babek i to jakich mnóstwo. Widoki niezłej ziemi, co ci będę opisywał,
masz z drugiej strony (chyba z drugiej strony widokówki, czyli na zdjęciu). Pozdrów ode mnie Polę i warsztatowców. No cóż pozostaje mnie tylko ci życzyć, ale chyba przyjazdu do Sopot. (podpis)
Bardzo podobna widokówka (z innego czasu – druk z 1976 – ale prawie tego samego ujęcia) już była. Ale tę prezentuję, bo zawiera dość ciekawe wyliczenie sprzed 30 lat dotyczące chyba jakieś mebla. Co ciekawe kartka wysłana wcale nie z Polanicy, ale z zupełnie innego rejonu Polski.
Brodnica 1988-05-22 Zdzisiek, przesyłam przekazem resztę pieniędzy. Z przekazu co przysłałeś 54.000 tys + 2.500 zł od (nieczytelne), razem 56.500 zł. U tapicera zapłaciłem 52.000 tys zł, transport od tapicera do mnie 1000 zł. Transport z Brodnicy do Warszawy 2000 zł. Razem 55.000 tys. Pozostało i wysyłam 1.500 zł.
Zrobiłem małe śledztwo, czy autorowi chodzi o złotówki czy tysiące złotych – daje to milionowe kwoty. W 1988 roku typowa wypłata wynosiła ok. 50.000 zł, więc „tysiące tysięcy” to chyba pomyłka.
Sanatorium
(1977, fot. J. Jastrzębski i A. Kaczkowski)
Ciekawe, jakie były intencje nadawcy, kiedy rysował długopisem małą strzałkę (środkowa górna część, większego zdjęcia). No bo przecież nie było to zwyczajowe „tu mieszkałem” 🙂
Łazienki zbudowane w 1 poł. XIX w. wg proj. arch. Henryka Marconiego, pijania wód mineralnych. (1982, fot. P. Krassowski, T. Nowak)
Nie pamiętam czy „Monika dziewczyna ratownika” powstała po
wakacjach 1982, ale jeśli tak, to mogła być jak najbardziej oparta „na
faktach”. Takich jak pewna wakacyjna historia:
Najserdeczniejsze pozdrowienia z zalanej słońcem krainy tysiąca jezior, dla Was i córki przesyłają: Monika, (X) i (Y) Mieszkamy
w ośrodku wczasowym „Ledy”, kawałek za Waszym pięknym „Energetykiem”.
Pogoda upalna. Monika zdała na kartę pływacką (dobre układy z
ratownikiem) Rybitwy 1982
Kąpielisko na jeziorze Roś. (1978, fot. T. Andrzejczyk)